MakijażStay Tuned

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume – rewolucja w malowaniu rzęs?

233 wyświetlenia
tusz do rzęs Chanel

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume, czyli pierwszy na świecie tusz do rzęs ze szczoteczką wydrukowaną w technologii 3D

Dlaczego rewolucja? Bo Le Révolution Volume (wyprodukowana we współpracy z francuską firmą 3D Erpro) jest pierwszą na świecie, masowo sprzedawaną maskarą ze szczoteczką wydrukowaną w drukarce 3d.

Nie było łatwo. Prace trwały ponad dekadę! Mało tego, zanim zdecydowano co do jej ostatecznego kształtu, wydrukowano i przetestowano aż sto jej różnych wersji. Możecie być pewne, że do produkcji trafiło coś wyjątkowego i wielokrotnie przetestowanego.

Cena: 169 zł kupicie TUTAJ

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume
Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume
Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume – w czym tkwi sekret?

Druk 3D pozwala na precyzję niemożliwą do osiągnięcia w normalnych procesach produkcyjnych. Zgodnie z komunikatem prasowym, konstrukcja szczoteczki pozwala na maksymalną absorpcję formuły oraz na równomierne nakładanie kosmetyku. Maleńkie wgłębienia (struktura plastra miodu) umożliwiają nabranie perfekcyjnej ilości produktu bez konieczności ponownego zanurzenia szczoteczki.

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume

Jedno muśnięcie i rzęsy momentalnie przybierają ekstremalną objętość bez żadnych grudek. Zgadzam się z tym, to rzeczywiście działa, chociaż uważam, że każda szczoteczka nabiera za dużo tuszu i w tym przypadku też tak jest, produkt zbiera się u nasady i wycieranie go to marnacja. Nie jest źle, ale wciąż czekam na tusz, który nabierze minimalnie i nie będę miała ochoty go ściągać ze szczoteczki.

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume
Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume
Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume –  aplikacja

Aplikacja jest prosta, łatwa i przyjemna. U mnie wystarczy jedna porządna warstwa z małą poprawką, kolejnych nie nakładam, bo etap szaleństwa na punkcie teatralnych rzęs mam już za sobą. Jedno muśnięcie to jedno muśnięcie. W tym przypadku kolejne nie robią lepiej, wręcz odwrotnie.

Tusz się na rozmazuje, nie odbija na powiece, dobrze rozdziela i nie skleja rzęs. Najlepiej wypada na rzęsach lekko nawilżonych kwasem hialuronowym. Może to dziwne, ale przed makijażem wcieram odrobinę żelu HA w rzęsy – stają się bardziej plastyczne, sprężyste i lepiej przyjmują tusz.

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume

Szczoteczka rzeczywiście maluje niezwykle precyzyjnie, choć jest dość duża i brak gęstych włosków na początku mnie przeraził. Należ do teamu lubiących tradycyjne szczoteczki – wszelkie walce i innowacje przyjmuję zawsze z dystansem. W tym przypadku też kręciłam nosem, ale ostatecznie nie narzekam, bo szczoteczką operuje się łatwo i szybko.

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume –  efekt

U mnie efekt jest bardzo dobry, rzęsy są czarne jak smoła, wydłużone  i delikatnie pogrubione z zachowaną elastycznością (naprawdę pozostają miękkie w dotyku).

Ważny jest brak wykruszania – noszę soczewki kontaktowe i wszelkie grudki, drobinki czy inne „elementy” tuszu bardzo mnie irytują. Tu nic się nie dostaje do oka.

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume
Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume
Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume – trwałość

W ciągu dnia rzęsy nie tracą na elastyczności. poza tym zachowują kształt i kolor jak tuż po aplikacji. Czerń jest najczarniejsza z czarnych, ale na szczęście nie odbija się na dolnej powiece i nie robi efektu podkówki.  Chanel Le Révolution Volume Trwa w nienaruszonym stanie przez wiele godzin. Na moim Instagramie pokażę ten efekt na zdjęciach.

Co do demakijażu, tak nasycony pigmentem tusz  dość trudno zmyć. Trzeba to robić oliwką lub płynem dwufazowym i to dwukrotnie.

Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume
Tusz do rzęs Chanel Le Révolution Volume

Dołącz do dyskusji

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.