MakijażPodkłady

Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet

2 comments1833 wyświetlenia
podkład chanel perfection lumiere velvet

Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet jednocześnie matuje i rozświetla. Niemożliwe?

Pamiętacie mój tekst o Charlotte Tilbury Magic Foundation? W tym przypadku sytuacja jest podobna, bo podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet również zbiera skrajne recenzje. W zasadzie nie ma opinii pośrednich: są albo złe, albo bardzo dobre. Można go kochać albo na niego psioczyć.

W moim przypadku podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet to strzał w dziesiątkę. Jest na rynku od ładnych paru lat, a ja wciąż do niego wracam. Oczywiście stosuję go zamiennie z innymi, ale niezmiennie uważam, że to jeden z najlepszych podkładów dla mojej mieszanej cery.

Cena: 205 zł za standardowe 30 ml – znajdziecie m.om TUTAJ. Nie namawiam do zakupu w ciemno – ale polecam, weźcie próbkę i przekonajcie się na własnej skórze. Przeznaczony jest dla cery normalnej, mieszanej i tłustej bez większych niedoskonałości.

Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet
Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet

Przed nałożeniem trzeba go mocno wstrząsnąć. Formuła jest wodnista, ale pod palcami czuć mocną, silikonową pudrowość. Rozprowadza się bardzo dobrze (chociaż trzeba to robić dość szybko), dosłownie wtapia się w skórę. Dobrze współpracuje z każdym aplikatorem, ale najładniej wypada w połączeniu z wilgotnym beautyblenderem lub z ciepłymi opuszkami palców.

To jeden z tych evergreenów, który u mnie sprawdza się zawsze. Perfekcyjnie rozprasza światło, kryje drobne przebarwienia i zaczerwienienia, ujednolica, ale nie tworzy maski. Dodaje blasku i jednocześnie…matuje.

Wykończenie można określić jako aksamitne. Efekt jest szlachetny, nie ma w nim nic płaskiego czy pospolitego. Podobnie zachowuje się The Ordinary Serum, ale Chanel to zdecydowanie wyższa liga.

Paleta kolorystyczna jest niezła, choć bardzo ograniczona – mój podstawowy wybór to neutralny Beige 30 (środkowy), na zdjęciu widzicie też jasny Beige 20 i opalony Beige 70. W ofercie jest jeszcze różowawy Beige 22, który pięknie wygląda w sztucznym świetle.

Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet
Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet

Podkład Perfection Lumiere Velvet nie wymaga szczególnego utrwalania i dodatkowego matowienia, ja dosłownie oprószam go leciutkim pudrem Kat Von D lub klasycznymi meteorytami.

Na skórze utrzymuje się 7-8  godzin, nie ma tendencji do migrowania, chociaż  ostrzegam, zbiera się pod oprawkami okularów (w tych miejscach używam bibułek matujących).

Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet
Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet

Plus daję także za opakowanie. Niby nic specjalnego, ale ja nie znoszę ciężkich ozdobnych, szklanych opakowań. Wygodny, lekki plastik z wąskim aplikatorem to mój ideał, zwłaszcza w kontekście, że często podróżuję, a życie dzielę na dwa domy.

Wady? Filtr 15 to naprawdę za mało, żeby stał się jedynym źródłem ochrony przeciwsłonecznej. Poza ty  trochę zbyt mocno pachnie, ale na szczęście alkoholowo/kwiatowy zapach dość szybko się ulatnia.

komentarze 2

  1. A możesz coś podpowiedzieć po retinolu? Jestem już 2 miesiąc na retinolu najpierw Ysthal Avene i teraz physiolift i po zachwycie nastąpiło przesłuszenie cera jest już nimi zmęczona. Używam codziennie kremu Uriaga po zabiegach dermatologicznych ale nie podoba mi się moja cera teraz. Proszę o radę

    1. Hej, zawsze mówię, że z retinolem nie można przesadzać. Wygląda na to, że za bardzo podrażniłaś i przesuszyłaś skórę. Ja bym zastosowała jakieś lekkie serum nawilżające z HA, serum z gliceryną np Hydrabio i delikatny krem zamykający wilgoć. Daj skórze odpocząć, a potem retinol regularnie,ale np raz maks dwa razy w tygodniu.

Dołącz do dyskusji