PudryStay Tuned

Kosmetyki Hourglass – pudry, które warto kupić

362 wyświetlenia
kosmetyki hourglass

Kosmetyki Hourglass nareszcie są dostępne w Polsce!

Dla mnie kosmetyki Hourglass to przede wszystkim doskonałe pudry, rozświetlacze, róże i bronzery. O moim ulubionym pudrze w kamieniu pisałam TUTAJ, dzisiaj szerszy tekst, czyli zestawienie pudrów, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę.

Pudry w kamieniu to popisowe danie tej marki. Są świetne i to od nich radzę zacząć poznawanie Hourglass. W kolejce do testów mam  też podkład, ale na werdykt i tekst będziecie musiały poczekać, bo kolejka jest długa.

Co w nich wyjątkowego? Wszystkie wyprodukowano z wykorzystaniem technologii fotoluminescencyjnej, która wychwytuje, rozprasza i zmiękcza otaczające światło, poprawiając w ten sposób wygląd skóry. Efekt jest naprawdę WOW.

Wybór jest spory, więc jeśli macie wątpliwości lub chcecie wszystko, pomyślcie o zakupie palety. Mam wersję ze zdjęcia poniżej i co tu dużo mówić, uwielbiam i już planuję zakup kolejnej.

Kosmetyki Hourglass. Hourglass Ambient® Lighting Powder, cena: 229 zł, kupicie TUTAJ

Tak, prasowany puder Hourglass Ambient® Lighting Powder  jest drogi, ale żaden inny nie odbija światła w tak piękny, subtelny sposób.

Dla mnie to kosmetyk absolutnie genialny, chociaż jak pisałam we wspomnianym wyżej tekście, jego wadą jest bardzo mała wydajność. Tak czy inaczej, lepszego nie znam i na pewno będą do niego wracać.

Kosmetyki Hourglass. Ambient Strobe Lighting Powder, cena: 185 zł, kupicie TUTAJ

Ambient Strobe Lighting Powder to delikatny, bardzo miękki rozświetlacz, który można nakładać na sucho i na mokro (świetnie współpracuje z beautyblenderem).

Formuła zawiera skoncentrowane, niezwykle drobne cząsteczki mikropęcherzyków o różnych poziomach załamania światła, które nadają skórze naturalnie lśniący odcień bez ciężkiego, metalicznego wykończenia.

Trudno go porównać do innych kosmetyków, bo on dosłownie wtapia się w skórę. Można go stopniować, a pierwsza warstwa jest bardzo, bardzo subtelna. Dla mnie to duży atut, bo nie lubię i nie za bardzo umiem używać mocnych rozświetlaczy rodem z filmu SCI- FI.

  • Incandescent Strobe Light: opalizująco perłowy beż . Jasny, neutralny w stronę ciepłego.
  • Iridescent Strobe Light: brzoskwiniowo/różowy dający efekt subtelnego rozświetlenia.
  • Euphoric Strobe Light: perłowo-beżowy dający neutralny efekt. Mój wybór, ale to kwestia indywidualna.
  • Brilliant Strobe Light: połyskujący, żółto/złoty puder nadający skórze promienny blask.

Kosmetyki Hourglass. Ambient Lighting Blush, cena: 169 zł, kupicie TUTAJ

Ambient Lighting Blush to aksamitnie gładki, drobnio zmielony i sprasowany róż, który także bez problemu można stopniować.

W przeciwieństwie do tradycyjnych róży, które wydają się płaskie, Ambient Lighting Blush daje efekt wielowymiarowy, a poza tym  zapewnia idealną równowagę pigmentu i pudru.

Odcienie korespondują z pudrami Ambient Lighting – dzięki czemu możemy uzyskać idealną parę, ale to oczywiście nie jest konieczność.

  • Diffused Heat: brzoskwiniowy róż połączony z pudrem Diffused Light. Nieco podobny do Nars Orgasm.
  • Radiant Magenta: Róż w odcieniu złotej fuksji połączony z Radiant Light.
  • Luminous Flush: Różowozłoty. Piękny róż połączony z pudrem Luminous Light. Na skórze efekt blasku świecy.
  • Dim Infusion: Przygaszony koralowy róż połączony z pudrem Dim Light.
  • Mood Exposure: Subtelny śliwkowy róż połączony z Mood Light, dający efekt rozjaśnienia skóry.
  • Ethereal Glow: jasny, chłodny róż połączony z Etheral Glow, dający efekt księżycowej świetlistości. Najjaśniejszy w kolekcji.

Ambient Strobe Lighting Blush, rozświetlający róż do policzków, cena: 169 zł, kupicie TUTAJ

Ambient Strobe Lighting Blush czyli hybrydowy róż łączy w sobie rozjaśniający efekt pudrów ultrarozświetlających Ambient z odcieniami, które natychmiast rozjaśniają policzki i pozwalają uzyskać efekt wielowymiarowego, rozświetlonego od wewnątrz koloru.

  • Brilliant Nude: głęboki, bursztynowy róż połączony z Brilliant Strobe Light, dając efekt połyskującej poświaty. Uniwersalny.
  • Iridescent Flash: żywy, purpurowy róż połączony z Iridescent Strobe Light, dając efekt świetlistej poświaty,
  • Eupohoric Fusion – subtelny, liliowy róż połączony z Euphoric Strobe Light, dając efekt zdrowego blasku. Moim zdaniem doskonały do makijaży jesiennych.
  • Incandescent Electra: koralowy róż połączony z Incandescent Strobe Light, dając efekt delikatnego blasku. Idealny dla bardzo jasnej skóry.

Kosmetyki Hourglass, Bronzer, cena: 215 zł, kupicie TUTAJ

Ambient Lighting Bronzer to cztery opcje kolorystyczne, z których każda jest mieszanką pudru Ambient® Lighting Powder  i brązowego pigmentu. Są bardzo drobno zmielone i aksamitnie gładkie.

Wszystkie odcienie są mocno napigmentowane i wymagają niewielkiej ilości produktu – na szczęście każdy idealnie wtapia się w skórę. Co ważne, żaden odcień nie jest zbyt pomarańczowy.

Nie przerażajcie się, bo drobinki widać (na szczęście) tylko w opakowaniu. Po nałożeniu na skórę efekt jest subtelny, nie ma mowy o efekcie dyskotekowej kuli.

  • Radiant Bronze Light i Luminous Bronze Light różnią się głębią, ale baza kolorystyczna jest ta sama, czyli  mieszanka brązu i miedzi. Oba odcienie są piękne. Dziewczyny, które lubią ciepłe bronzery powinny być zachwycone.
  • Diffused Bronze Light: średni brąz o ciepłych, żółtawych odcieniach. Najbardziej „matowy” w kolekcji. To mój wybór i trochę jestem zawiedziona brakiem dostępności.
  • Nude Bronze Light:  Cudo dla bladolicych. Neutralny, delikatny, uniwersalny.

Dołącz do dyskusji

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.