Serum

Estee Lauder Advanced Night Repair – lubimy się od lat

3 comments10517 wyświetlenia
Estee Lauder Advanced Night Repair - lubimy się od lat

Estee Lauder Advanced Night Repair to jeden z niewielu kosmetyków które zużywam do końca i do których pokornie wracam. Ostatnio stosowałam także nowość w serii, czyli bogaty olejek zamknięty w jednorazowych kapsułkach.

Wersji tego kultowego nawilżającego serum Estee Lauder Advanced Night Repair było już kilka, wszystkie używałam i wszystkie lubiłam. Ostatnia to lekka modyfikacja poprzedniej, ale technicznie nie zmieniało się wiele, chociaż, chyba jest mniej lepkie i szybciej się wchłania.

To jeden z niewielu kosmetyków, do których wracam i które sama kupuję – praca w mediach kobiecych pod tym względem mocno rozbestwia, większość nowości po prostu dostajemy do redakcji. Nie zaręczam, że jest to najlepsze serum nawilżające na rynku, ale po prostu nie umiem się z nim rozstać. Nie znalazłam dotychczas produktu, który w szlachetniejszy sposób przywraca równowagę i zwiększa poziom nawilżenia mojej skóry. Jedynym minusem jest stosunek ceny do wydajności.

Estee Lauder Advanced Night Repair – skład

W składzie kwas hialuronowy, peptydy, baterie kwasu mlekowego i dużą dawkę przeciwutleniaczy. Żadnych silikonów i alkoholu. Po prostu dobrze sformułowany kosmetyk.

Lubię w nim wszystko: opakowanie, apteczny zapach, konsystencję, skład i efekty jakie daje na mojej odwodnionej, mieszanej cerze.

Serum Estee Lauder Advanced Night Repair jest lekkie, nietłuste i bardzo szybko się wchłania bez względu na to ile go nałożę (co za tym idzie zawartość buteleczki znika z prędkością światła czyli po około 5-6 tygodniach regularnego stosowania raz dziennie). Po każdym użyciu skóra błyskawicznie staje się ukojona, napięta i jakby wypchnięta od wewnątrz ( u mnie daje efekt WOW nawet na wielkie wyjście).

Ukojenie i równowaga to jedno, ale żeby nawilżenie utrzymać na dłużej trzeba serum nawilżające “zamknąć” w skórze czymś cięższym. Może to być każdy olejek lub krem, ale kilka miesięcy temu w moje ręce trafił Advanced Night Repair Intensive Recovery Ampoules, będący, jak mi się wydawało, świetnym dopełnieniem dla serum.

Serum Estee Lauder Advanced Night Repair Intensive Recovery Ampoules

Serum Estee Lauder Advanced Night Repair

Jak zwykle pomijam marketingową otoczkę stworzoną wokół produktu. Przenikanie do genów (gdzie jest Nobel dla koncernu Estee Lauder?), synchronizację naturalnego rytmu nocnej odnowy przy pomocy technologii Chronolux itp. Z tekstów PR-owych wyłuskuję to co sensowne i realne do spełnienia, wierzę w listę INCI. W tym przypadku oczekiwałam, że uspokoi skórę, wzmocni barierę ochronną oraz pomoże jej w regeneracji i zatrzymaniu wilgoci.

Jeśli chodzi o skład, jest to mieszanka składników zmiękczających, łagodzących, przywracających barierę ochronną skóry (skwalen, bisabolol), odżywczych olejów roślinnych (kukui, morelowy, z nasion słonecznika, rydzowy, z pestek borówki) i silnych antyoksydantów roślinnych (genialny ekstrakt z owoców mangostanu, wyciąg z solirodu zielnego, ekstrakty z kory magnolii, nasion chia, kawy, rumianku i rozmarynu).

Opakowanie to solidny, szklany, bardzo ciężki słoik, a w nim 60 kapsułek. To super rozwiązanie, dziękuję i poproszę buteleczkę z pipetką. Owszem, ampułki są higieniczne i wygodne, ale wolę sama dozować olejek, zwłaszcza jak chcę go użyć tylko pod oczy.

Formuła jest bardzo przyjemna, jedwabista, ale uwaga, raczej nie nadaje się do skóry tłustej i trądzikowej. Choć nie wykluczam, że w przypadku cer tłustych ale odwodnionych może sprawdzić się jako sezonowa kuracja lub tylko pod oczy.

Na mojej odwodnionej, mieszanej cerze wypadał doskonale, ale pod warunkiem, że stosowałam go w mikroskopijnych ilościach. Cała kapsułka nałożona na twarz to dla mnie za dużo – w ilości przewidzianej przez producenta olejek się mazał, nie wchłaniał, dawał wrażenie lepkości i ciężkości.

W trakcie stosowania moja skóra odzyskała równomierny koloryt, zaczerwienienia zostały ładnie uspokojone. Była zdecydowanie bardziej wypoczęta i świetlista. Rano była nadal dobrze nawilżona i bardzo miękka. Nakładałam też odrobinę na usta, ale tutaj nie zauważyłam regeneracji. Na mnie najlepiej działa stary, poczciwy Blistex (i chyba o nim napiszę!)

Podsumowując: serum Estee Lauder Advanced Repair Intensive ma świetny skład i nieźle działa, ale ze względu na formę już do niego nie wrócę. Dla mnie po prostu za dużo się marnowało. Klasyczne serum Estee Lauder Advanced Night Repair oczywiście kupię ponownie.

Cena: od 315 zł, kupicie m.im TUTAJ

Jeśli spodobał się Wam mój tekst i chcecie być na bieżąco z kosmetykami, którychś używam i które polecam, koniecznie polubcie mój profil na INSTAGRAMIE

Skład kapsułek: Caprylic/Capric Triglyceride, Squalane, Aleurites Moluccana (Kukui) Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Bisabolol, Garcinia Mangostana Peel Extract, Salicornia Herbacea Extract, Magnolia Officinalis Bark Extract, Salvia Hispanica Seed Extract, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Camelina Satvia Seed Oil, Vaccinum Myrtillus Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Cholesterol, Linoleic Acid, Tetrahexyldecyl Ascorbate, BHT

komentarze 3

  1. Ojojojojoj, ja kupiłam te serum i faktycznie BARDZO szybko znikał. Wszystko w sumie zależy ile się nakłada i jak czesto, ale ja starałam się rozprowadzać go po po całej twarzy i jednak musiałam dokładać tego produktu. No nie wiem.. Mnie dość mocno wypryszczyło po nim i dostałam zaskórników, co mnie mocno zaniepokoiło, bo oczekiwałam bardziej ujędrnienia, a nie… zapchania mi porów itp… Mówię tylko o Serum Estee Lauder Advanced Night Repair, bo je miałam i wykończyłam. Wydaje mi się, że nie będę ponownie tego kupować zwłaszcza, że no w lepszych cenach znalazłam kilka innych kosmetyków a’la serum które lepiej działają.

    1. Nie ma kosmetyków idealnych, są tylko dobrze dobrane. Poza tym, może zła kombinacja, w złym towarzystwie stosowane. Nie można jednoznacznie zdyskwalifikować produktu.

  2. Swietny post. Myslisz , ze mozna go uzywac w trakcie kuracji retinolem ?

    A przede wszytskim .. Teraz kupilam NIOD SERUM NIOD COPPER AMINO ISOLATE 2:1
    myslisz ze to dobry pomysl by po 3 tyg stosowania rano i wieczor serum NIOD pod jakis krem , potem rano uzywac tego serum z Estee Lauder a NIOD dalej na noc ?
    (zeby wlaczyc tez inne skladniki a nie tylko peptydy z Niod)

    Kupilam teraz NIOD oraz Estee LAuder i ciekawa jestem czy daloby sie polaczuyc w pielegnacji . Pozdrawiam Monika

Dołącz do dyskusji

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.