Podkłady

Lekki podkład nawilżający w żelu – Pixi H2O SkinTint

10 comments1999 wyświetlenia
lekki podkład nawilżający

Lekki podkład nawilżający na wiosnę i lato?

Znacie brytyjskie kosmetyki Pixi Beauty? Marka nie funkcjonuje w Polsce, ale mogę zdradzić, że najprawdopodobniej wkrótce się to zmieni. Już w tej chwili w Sephorze dostępny jest ich tonik z kwasami, płatki złuszczające i zestaw startowy idealny do przetestowania sztandarowych produktów. Zobaczcie TUTAJ.

To nie jest marka typu eko, ale nie testują na zwierzętach, unikają parabenów i mocnych zapachów. Mają w ofercie kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne. Na pewno świetny jest Glow Tonic, balsam do demakijażu i czyścik sygnowany przez Caroline Hirons. Z kolorówki niewiele znam, ale jak na razie moim zdecydowanym ulubieńcem jest lekki podkład nawilżający.

H20 Skintint Pixi nie jest tradycyjnym podkładem, nie jest też kremem koloryzującym, ani  kremem BB. To żel na bazie wody. Lekki, ale ma sporo pigmentu i zapewnia niezłe krycie. Naturalne cera, ale o wiele lepsza. Na wiosnę i lato, wymarzony. Cena: 110 zł.

Lekki podkład nawilżający
Lekki podkład nawilżający Pixi H2O SkinTint
Lekki podkład nawilżający w żelu – Pixi H2O SkinTint – skład i odcienie

Lekki podkład nawilżający Pixi H2O SkinTint umieszczono w wygodnym opakowaniu z pompką. W składzie m.in gliceryna, przeciwutleniacze, wyciągi roślinne i odrobina silikonu, który nie tylko daje poślizg, ale przede wszystkim zamyka wilgoć w skórze.

W zasadzie nie ma się do czego przyczepić. W składzie jest też dwutlenek tytanu, ale krem nie ma oznaczeń SPF. Producent przewidział go do łączenie z innowacyjnym filtrem w sprayu — sprawdzę taką kombinację i dam Wam znać.

Do wyboru trzy w miarę neutralne odcienie: Cream, Nude i Warm przeznaczony  dla oliwkowej i bardzo opalonej skóry.

Ja mam wersję No 2 NUDE  (TUTAJ). Teraz kolor jest nieźle dobrany, ale jak zwykle u mnie, latem na pewno będzie za jasny. Oczywiście, najchętniej kupiłabym drugą tubkę z najciemniejszą wersją, ale najprawdopodobniej będę dodawać odrobinę brązowego pigmentu.

Wersja najjaśniejsza, odpowiednia dla bladziochów to CREAM — zobaczcie TUTAJ.

Lekki podkład nawilżający
Lekki podkład nawilżający Pixi H2O SkinTint
Lekki podkład nawilżający w żelu – Pixi H2O SkinTint – aplikacja i krycie

Formuła jest inna niż wszystkie, które dotychczas testowałam. Żel cudownie się rozprowadza, pod wpływem ciepła topnieje i daje natychmiastowy kop nawilżenia. Nie znam drugiego podkładu, który dawałby podobne uczucie. Warunek? Trzeba go potraktować jako etap pielęgnacji (nawilżanie).

Nakładam go na serum i lekką esencję z filtrem. Pomijam ciężkie kremy/olejki. Próbowałam, ale bardzo się świeciłam. Być może dziewczyny o suchej skórze będą mogły nałożyć pod coś cięższego, ale u mnie sprawdza się tylko w kombinacji z lekkimi formułami.

Chłodna, odświeżająca konsystencja ładnie wtapia się w skórę. Nie lepi się, nie klei, nie robi smug, ale nie radzę aplikować go gąbeczką. Współpracuje z pędzlem, ale moim zdaniem najlepiej wypada w połączeniu z ciepłem palców. Trzeba go delikatnie wklepywać, nie rozcierać.

Krycie określiłabym jako lekkie w stronę średniego (daje się stopniować). Na początku daje wykończenie satynowe w stronę matu, ale po kilku minutach zamienia się w coś, co określiłabym „zroszeniem”.

Wyrównuje koloryt, rozświetla, niweluje zaczerwienienia i tworzy jaśniejszą, świeższą cerę. Sprawia, że twarz natychmiast wygląda lepiej, ale nie oczekujcie krycia większych niedoskonałości. Na pewno nie poradzi sobie z dużymi przebarwieniami i rozlanymi pajączkami.

Lekki podkład nawilżający
Lekki podkład nawilżający Pixi H2O SkinTint
Lekki podkład nawilżający Pixi H2O SkinTint. Dla kogo?

To podkład dla dziewczyn, które cenią naturalny makijaż i mają niewiele do ukrycia. Zakrywa więcej niż kremy koloryzujące, ale nadal nadaje się tylko do delikatnego makijażu — jest bardzo naturalny i przyjemnie wtapia się w skórę.

Raczej dla skóry suchej, normalnej i lekko mieszanej. W przypadku skóry tłustej raczej nie polecam. Moim zdanie może się mazać i szybko schodzić, ale czytałam recenzje dziewczyn, które uważają, że sprawdza się nawet na skórze bardzo tłustej. Moim zdaniem dla skóry tłustej lepszy będzie Urban Decay Naked Skin One and Done Hybrid Complex.

Jeżeli malujecie twarz od nowa, macie sporo do ukrycia i nadal lubicie makijaże klonów rodem z Instagrama, to nie polecam. Szkoda zachodu.

Lekki podkład nawilżający Pixi H2O SkinTint
Lekki podkład nawilżający Pixi H2O SkinTint
Lekki podkład nawilżający Pixi H2O SkinTint. Jaką ma trwałość?

H2O SkinTint nadaje mojej cerze świeżego blasku, który utrzymuje się kilka ładnych godzin. Samodzielnie znika dość szybko, ale utrwalony pudrem trzyma się solidne 6 godzin. Potem powoli, równomiernie zaczyna znikać. Nie rozwarstwia się, nie wchodzi w pory i w zmarszczki,

Nie zapycha, nie wysysa ze skóry wilgoci. Nie spowodował żadnego wysypu niespodzianek czy alergii.

Jeśli spodobał się Wam mój tekst i chcecie być na bieżąco z kosmetykami, których używam i które polecam, koniecznie polubcie mój profil na INSTAGRAMIE

Skład: Water, Cyclopentasiloxane, Titanium Dioxide, Butylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Hexyl Laurate, Glycerin, PEG-10 Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, PEG-10 Dimethicone Crosspolymer, Sodium Chloride, Anthemis Nobilis Flower Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Portulaca Oleracea Extract, Triethoxycaprylylsilane, Rosa Centifolia Flower Water, Pentylene Glycol, Caprylyl Glycol, Iron Oxides (CI 77492, CI 77491, CI 77499).

komentarzy 10

  1. Dzień dobry Moniko!
    Mam do ciebie pytanie co mogłabyś polecić do walki z zaskórnikami otwartymi? Stosuję oczyszczanie twarzy takie jakie zalecasz na blogu czyli olej, pianka oczyszczająca i 2 razy na tydzień tonik z kwasami Biologique Recherche Lotion P50. Używam również szczoteczki sonicznej Foreo od czasu do czasu.
    Jednak borykam się nadal z ogromnymi czarnymi kropkami na nosie i policzkach proszę doradz co mogłabym jeszcze użyć do walki z tym problemem.

    1. Hej, ja bym zaczęła od wizyty w bardzo dobrym gabinecie, od oczyszczenia i kwasów, a potem podtrzymanie w domu. U mnie dobrze robi kombinacja Kwas salicylowy i kwas ferulowy. Jak jesteś w Warszawy to polecam mój gabinet, pisałam o nim w innym tekście.

    1. Zrobię, chociaż nie będzie tak słodko, podkład czy krem koloryzujący z filtrem nigdy nie da porządnej, deklarowanej na opakowaniu ochrony. No chyba, że każdorazowo nałożymy na twarz blisko 2 ml….

      1. koniecznie miejskie i takie na urlop, może też z podziałem na filtry fizyczne i chemiczne, nieśmiało poproszę 🙂 I jeszcze może coś o tym rozdmuchanym przenikaniu filtrów do krwi chyba ( chodzi mi o wpływ na hormony)

        1. Jasne, tylko, że z naukowego punktu widzenia, się nie wypowiem, bo wiem tylko, że mogą przenikać, ale nie ma jeszcze żadnych wiarygodnych, wieloletnich badań. Z drugiej strony nie wierzę też w spiski koncernów, skuteczne zastąpienie filtrów olejkiem malinowym i w tym podobne historie. Fajny artykuł na ten temat napisała Ewa Szałkowska u siebie na blogu – całkowicie się z nią zgadzam. Generalnie trochę boję się o tym pisać, bo to już grząski grunt, a ja nie mam mocnej wiedzy. Z punktu widzenia użytkownika oczywiście napiszę.

Dołącz do dyskusji