Filtry, samoopalacze i bronzery

Kosmetyki Chanel Les Beiges 2018 – dyskretny blask i lekka opalenizna

4 comments115 wyświetlenia
kosmetyki chanel les beiges

Kosmetyki Chanel Les Beiges to moja słabość od wielu sezonów. Uwielbiam bronzery, ale w tym roku krem koloryzujący to petarda!

Uwielbiam bronzery, co sezon chciałabym kolejne i wciąż mi mało. Te z pierwszej kolekcji Les Beiges (2013) mnie zachwyciły i do dzisiaj uważam, że coroczne edycje to jedna z elegantszych, makijażowych propozycji na lato. Makijaż w stylu nude to klasa sama w sobie.

W 2018 do kolekcji trafiły fantastyczne balsamy koloryzujące do ust, puder brązujący, cienie do oczu, sztyft rozświetlający i leciutki krem koloryzujący.

Kosmetyki Chanel Les Beiges 2018
Kosmetyki Chanel Les Beiges 2018

Cel: podkreślić piękno skóry, ale jej nie zakrywać. Najważniejsza jest transparentność i naturalność.

Uwielbiam takie podejście, mam nadzieję, że malowanie twarzy od nowa odejdzie do lamusa, stając się niechlubnym symbolem dekady. Wkrótce malowanie twarzy od nowa będzie obciachem, mam nadzieję, że na równi ze sztucznymi rzęsami w wersji 15D, napompowanymi ustami i wytatuowanymi brwiami.

Kosmetyki Chanel Les Beiges, krem koloryzujący, 209 zł, kupicie TUTAJ

To, co tygrysy lubią najbardziej, czyli lekki krem koloryzujący, który upiększa, ale nie jest widoczny. Wielbicielki mocnego krycia proszone są o przejście dalej.

Jestem nim zachwycona i bardzo się cieszę, bo o ile uwielbiam bronzery edycji Les Beiges, to podkład i poprzednie wydanie kremu koloryzującego w ogóle ze mną nie współpracowały.

Konsystencja tego kremu koloryzującego jest leciutka, ale nie jest zbyt wodnista, raczej lekko puszysta i kremowa. Trudno  z nim przesadzić. Doskonale współpracuje z palcami, ale sprawdza się też w kombinacji z pędzlem do podkładu.

Nie jest kryjący, ba jest niemal transparentny, ale wystarczający, aby wyrównać koloryt i sprawić, że skóra będzie wyglądać lepiej. Wszystkie obietnice marketingowe zostały spełnione. Lubię go, bo nadaje mojej twarzy lśniący, zdrowy wygląd.

Kosmetyki Chanel Les Beiges
Kosmetyki Chanel Les Beiges

Widziałam na innych blogach, że dziewczyny narzekają na mały wybór kolorów, ale jak na krem koloryzujący 6 odcieni to naprawdę sporo.

Kosmetyki Chanel Les Beiges 2018, bronzer, 269 zł, kupicie TUTAJ

Drugi produkt w tegorocznej kolekcji to oczywiście puder brązujący. Występuje w 3 odcieniach, ja, choć jestem lekko opalona, mam najjaśniejszy o bardzo sobie chwalę. Jest aksamitny, pięknie się nanosi, nie kruszy w trakcie nabierania. Bez plam i smug, naprawdę trudno z nim przesadzić, ale robi robotę. Cudo! Sama sobie zazdroszczę, że go mam.

Kosmetyki Chanel Les Beiges 2018, balsam do ust, 169 zł, kupicie TUTAJ

Szminki to moja słabość. Uwielbiam czerwienie, ale im jestem starsza, tym bardziej doceniam delikatne formuły transparentne wykończenie.

W tym przypadku do wyboru są trzy kolory. Mam medium i nie narzekam. Pielęgnuje, nadaje połysk i bardzo delikatny, malinowy kolor. Na lato? Idealny!

Kosmetyki Chanel Les Beiges, makijaż oczu, 279 zł,  kupicie TUTAJ

W kolekcji są jeszcze dwie pozycje, które znam tylko z informacji prasowej. Pierwszy z nich to zestaw pięciu naturalnych odcieni to świetna baza do stworzenia naturalnego makijażu oczu i brwi.

Można ich używać jako bazy lub eyelinera, a także do podkreślania brwi. Uniwersalne i ponadczasowe. W zestawie duże lusterko i aż trzy aplikatory.

Kosmetyki Chanel Les Beiges, sztyft rozświetlający, cena: 199 zł, kupicie TUTAJ

Ten kosmetyk już był w kolekcji, ale w tym roku do sprzedaży trafił nowy, bardzo ładny różany odcień z połyskliwymi drobinkami. Koniecznie sprawdźcie w  Douglasie!

komentarze 4

  1. Dzień dobry
    powiem tak jeszcze nigdy nie kupiłam takiego bubla jak krem z filtrem The ordinary bieli śmierdzi totalna porażka. Mam pytanie, co używać na wakacjach na twarz? Niod 30% jest chyba za słaby czy się mylę. Survival jest genialny tylko nie wiem czy sobie poradzi w słonecznej Grecji proszę o radę.
    Pozdrawiam serdecznie

  2. Na serio The Ordinary taki słaby? Ja teraz używam Cell C i jestem zadowolona. Niod Survival tez zawsze ze mną…

    1. Od roku używam prawie obsesyjnie kosmetyków the ordinary czekałam jak głupia na ich filtry i totalnie się rozczarowałam. Niod jest genialny a te są jego kompletnym zaprzeczeniem.

      1. Ja jeszcze nie kupiłam, czytałam tylko skład i recenzję na jakimś zagranicznym blogu. Jest aż tak źle? Nie chroni czy źle się stosuje?

Dołącz do dyskusji

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.