Zabiegi w gabinecie

Dobry gabinet medycyny estetycznej w Krakowie?

5703 wyświetlenia

Mieszkacie w Południowej Polsce i szukacie naprawdę dobrego lekarza medycyny estetycznej? Znam dobry adres i nie zawaham się go użyć!

Mieszkam w Warszawie, sporadycznie bywam w Krakowie, ale w kwietniu nadarzyła się okazja odwiedzenia gabinetu, o którym znajome dziennikarki wypowiadały się w samych superlatywach. Wierzcie mi, redaktorki urodowe bywają w wielu klinikach i gabinetach medycyny estetycznej, ale miedzy sobą polecamy tylko prawdziwe perełki. Lekarzy, którym można zaufać.

dr n. med. Ewa Żabińska jest urocza i bezpośrednia, a jej gabinet Czas Kobiety, daleki od bezdusznych klinik ze szkła i wszechobecnego ostatnio marmuru. Jest niewielki, urządzony jak tradycyjne, krakowskie mieszkanie. Nie ma tu chłodu, głośników z muzyką relaksacyjną i personelu zajmującego się akwizycją. Podobnie jak w moim ulubionym, warszawskim gabinecie lekarskim Bella liczy się przede wszystkim skuteczność zabiegów i dobro pacjentki.

Nie liczcie na armię najnowszych laserów. Urządzeń jest kilka, ale starannie dobrane i przetestowane przez lata. To gabinet lekarza, nie przedsiębiorstwo działające w branży medycyny estetycznej. Takie podejście lubię najbardziej. Owszem medycyna estetyczna nie ratuje życia, ale polepsza jego jakość i dobrze jak lekarzem jest osoba z powołania. Taka właśnie jest Pani Doktor Ewa Żabińska.

Umawiając się na wizytę nie miałam konkretnie zaplanowanego zabiegu – nie chodziło o przetestowanie nowości czy kolejnego rynkowego hitu. Przyszłam z problemem i oczekiwałam fachowego spojrzenia. Moja twarz jest w niezłej kondycji, ale powoli dosięga mnie grawitacja. Nie planuję nic inwazyjnego, nie przepadam za nowościami, których efektów ubocznych nikt nie sprawdził. Nie zamierzam nic podciągać i naciągać. Dbanie o siebie to dla mnie długoterminowa inwestycja, a nie jednorazowy wyskok. Chciałam, żeby Pani Doktor Ewa Żabińska oceniła stan mojej skóry i zarekomendowała odpowiedni zabieg (i tak się stało). Przecież gabinet medycyny estetycznej to nie jest sklep!

Recepta? Zabieg Scarlet RF (połączenie lasera frakcyjnego, dwubiegunowych fal radiowych i 25  mikroigieł) i delikatne wypełnienie bruzd kwasem hialuronowym (można te zabiegi łączyć).

Cena regularna: 3200 zł za twarz. Obecnie trwa wakacyjna promocja i cena wynosi 2000 za twarz, 2400 zł zamiast 3800 zł za twarz i szyję.

Obietnice? Wzbudzenia procesów naprawczych i przebudowy struktury kolagenowej. Poprawa owalu, ujędrnienie i zagęszczenie skóry w ciągu 3 miesięcy. Scarlet RF określany jest jako lifting bez skalpela.

Żadnej rewolucji. Żadnych cudownych diet zmieniających rysy twarzy. W zamian naturalne opóźnienie procesów starzenia. Nie zrozumcie mnie jednak źle, moim celem nie jest reklama zabiegu czy producenta sprzętu. Piszę ten tekst z intencją zarekomendowania tej konkretnej Pani Doktor. Mogę sobie na to pozwolić, bo blog to miejsce, w którym mogę subiektywnie napisać, że to jest jedna z sympatyczniejszych, rzetelniejszych, obiektywnych i fachowych lekarek medycyny estetycznej jakie znam. Oczywiście, nie jest jedyna, ale jest bardzo dobra.

Jeśli jesteście na etapie szukania gabinetu w Krakowie, to potraktujcie to jako opcję. Zresztą nikt nikogo nie zmusza, na początku polecam konsultacje: umówcie się, porozmawiajcie, zobaczcie czy lekarz wzbudza zaufanie. Urządzeń są setki, gorzej o dobrego lekarza. Nie szukajcie gabinetu po cenie, sprzęcie czy promocji, szukajcie dobrego lekarza, który dobierze odpowiednią procedurę. Odmładzanie to nie choroba, ale twarz macie tylko jedną.

Wracając do samego zabiegu: Scarlet RF to urządzenie do frakcyjnej radiofrekwencji mikroigłowej czyli zabieg łączący działanie fal radiowych z mikronakłuwaniem (głębokość nakłucia reguluje lekarz). Wskazaniem jest utrata jędrności i chomiki, ale dobrze robi też na nierówny koloryt, rozszerzone pory, trądzik i wzmożone wydzielanie sebum. Przed zabiegiem skóra jest znieczulona, bo nakłucia choć są szybkie i dosyć płytkie to jest ich tak dużo, że trudno byłoby wytrzymać. Zabieg na twarz trwa około 1,5 godziny. Skóra jest nakłuwana milimetr po milimetrze, łącznie z okolicą ust i powieką ruchomą. Nie jest relaksacyjnie, miejscami boli, ale się się wytrzymać (w zasadzie cały czas przegadałyśmy).

Nie byłam obolała, dlatego na koniec Pani Doktor wstrzyknęła mi odrobinę kwasu hialuronowego. W tym przypadku efekt był bardzo szybki – linie marionetki natychmiast złagodniały.

Po zabiegu skóra była zaczerwieniona i lekko opuchnięta, ale bez sensacji. Kiedy znieczulenie przestało działać nie czułam żadnego bólu pozabiegowego. Wracałam do Warszawy pociągiem i nikt mi się nie przyglądał. Zdecydowanie gorzej wyglądałam kilka lat temu po peelingu laserem ablacyjnym.

Następnego dnia rano wszystko wróciło do normy. W miejscach wkłuć nie było żadnych zmian, wysypu trądziku, siniaków i strupków. Nie potrzebna była rekonwalescencja. Zabieg miałam w środę, w sobotę byłam na dużej imprezie. Skóra wyglądała super!

Początkowe plusy to spore wygładzenie, lepsze ukrwienie i duże napięcie. Efekty trwałe pojawiły się po 3 miesiącach, ale rzeczywiście, z tygodnia na tydzień widziałam różnicę. Skóra jest zdecydowanie bardziej gęsta i zwarta co najbardziej widać w okolicach podbródka i żuchwy. Jakość i ukrwienie i napięcie jest zdecydowanie lepsze. Kontur twarzy jest uniesiony w naturalny sposób. Nie wyglądam inaczej, ale młodziej. Ja to nadal ja, ale czuję, że wygrywam walkę z czasem!

Zabieg Scarlet RF  jest drogi, ale rezultaty są bardzo dobre. W przyszłości rozważę powtórzenie go na cały podbródek i na szyję. Mam porównanie, bo w przeszłości robiłam inne zabiegi laserowe i o ile efekty krótkoterminowe były genialne, to w dłuższej perspektywie moja twarz nie wiele zyskała. W tym przypadku widzę realne efekty! Jak tylko nadarzy się okazja, na pewno wrócę do Krakowa.

Dołącz do dyskusji

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.