O mnie i współpraca

Nazywam się Monika Orzechowska-Kossek, jestem zdrowo po czterdziestce i jak na mój wiek, trzymam się nieźle. Na stałe mieszkam w Warszawie. Przez wiele lat pracowałam jako dziennikarka urodowa, redaktorka, redaktorka prowadząca dział uroda, redaktorka naczelna i wydawczyni w popularnych mediach internetowych dla kobiet. Nie wymienię tytułów, ale jestem pewna, że odwiedzacie lub odwiedzałyście te serwisy.

W zeszłym roku rozstałam się z moim ostatnim pracodawcą, nie związałam się z kolejnym (byłam blisko, ale ślub odwołano), postanowiłam odpocząć od wydawnictw i pracować dla siebie. Wiele z moich znajomych zrezygnowało z „etatów” i z powodzeniem działają na własny rachunek. Nadal dużo pracują, ale przebili szklany sufit, sami tworzą jakość i nie są zmuszani do firmowania clickbajtów i tabloidyzacji kontentu. Nie godzę się na bylejakość w serwisach dla kobiet.

Nie jestem ekspertem branży beauty, ale mam sporą wiedzę i jestem bardzo doświadczonym użytkownikiem. Dzięki pracy w mediach kobiecych przez moje ręce przewinęły się setki, jeśli nie tysiące, kosmetyków. Czytam zagraniczne blogi, specjalistyczne serwisy, sprawdzam rekomendacje, wyszukuję nowości, analizuję składy, testuję, chodzę na konferencje branżowe — jestem na bieżąco.

Wiek: over 40. Skóra: odwodniona, mieszana, delikatna, powoli ulegająca grawitacji.

Blog powstał w zeszłym roku i szybko zyskał popularność. W kilka miesięcy osiągnęłam wyniki, na które inne blogerki urodowe czekają dłużej lub… nigdy ich nie osiągają. W tej chwili mam ponad 19 tysięcy polubień na Facebooku (nie, nie kupuję fanów, po prostu wiem jak ustawić skuteczną kampanię), a sam blog odwiedza 20 tysięcy użytkowniczek miesięcznie. Moje statystyki stale rosną, a blog istnieje rok. Dane są transparentne.

Czego u mnie na blogu nie znajdziecie? Zdjęć przesyłek PR ze skopiowaną informacją prasową (nie mam nic przeciwko darom losu, uwielbiam je dostawać i testować, ale bardzo selekcjonuję, to co ostatecznie trafia do moich czytelniczek) opiewania sztuczności, napompowanych ust, domalowanych brwi, doczepionych włosów, zdjęć w wypożyczonych ubraniach i wynajętych wnętrzach, narracji życzeniowej i naginania rzeczywistości.

Marki kosmetyczne lub firmy PR, które chciałaby, żebym przetestowała produkt/linię produktów lub współpracowała w jakikolwiek inny sposób proszę o kontakt mailowy. Na pewno odpowiem!

Znajdziecie mnie na Facebooku, Instagramie i pod mailem monika@perfectbasic.pl.