Oczyszczanie twarzy

Prawidłowe oczyszczanie twarzy to podstawa pielęgnacji

3 comments3833 wyświetlenia

Oczyszczanie twarzy to jedyny, bezdyskusyjny krok w codziennej pielęgnacji. Robimy to od zawsze i nie lubimy jak popularne magazyny dla kobiet po raz kolejny traktują nas jak małe dziewczynki publikując prawdy objawione typu: zmywaj makijaż przed pójściem spać i nie myj twarzy mydłem. Przecież wszystkie to wiemy! Owszem wiemy, ale rzecz w tym, że bardzo często robimy to źle.

Prawidłowe oczyszczanie twarzy to mój konik. Do napisania tego tekstu zainspirował mnie blog i porady kosmetycznej guru Caroline Hirons. Czytam ją od kilku lat i stosuję się do wielu zaleceń. Nie ze wszystkimi jej opiniami się zgadzam, ale jeśli chodzi o prawidłowe oczyszczanie twarzy Caroline ma całkowita rację, – nie ma zdrowej cery bez dokładnego, niemal ceremonialnego demakijażu i porządnego mycia. Najlepsze kremy nie zadziałają, jeśli nałożymy je na niedomytą skórę. Odkąd robię tak jak radzi, moja cera jest w zdecydowanie lepszej kondycji.

Pierwszy grzech oczyszczania? Pomijanie mycia twarzy rano lub mycie jej samą wodą. Pot, martwe komórki, alergeny, roztocza z poduszki, nadmiar sebum mogą prowadzić do rozwoju bakterii i drożdży, powodujących łojotokowe zapalenie skóry. Poza tym, oczyszczona skóra lepiej przyjmuje produkty pielęgnacyjne.

Drugi, odwrotność pierwszego, to oczyszczanie twarzy bez spłukania wodą, czyli zostawienie na skórze resztek płynu/żelu micelarnego. Wszystkie produkty myjące trzeba bardzo dokładnie spłukać z powierzchni skóry. Pozostałości po tych środkach mogą na dłuższą metę podrażniać i blokować pory.

Błędem jest także mycie twarzy wodą o zbyt wysokiej temperaturze. To mit, że gorąca woda otwiera pory, a zimna je zamyka. Gorąca woda może podrażniać skórę i naczynka krwionośne, prowadzić do utraty wilgoci lub nadprodukcji sebum.

Skórze nie służy także nadmierna eksfoliacja i stosowanie peelingów ziarnistych. Szczoteczka soniczna, rano peeling ziarnisty, wieczorem enzymatyczny, a na koniec jeszcze retinol lub kwas. To może wywołać podrażniania i stan zapalny. Co za dużo to nie zdrowo.

Tarcie i rozciąganie skóry twarzy szorstkim ręcznikiem – osuszanie powinno być delikatne – wystarczy przyłożyć materiał do twarzy. Błędem jest także wycieranie twarzy ręcznikiem do ciała, codziennie tym samym. Kupcie małe, kwadratowe ręczniczki (ja mam ich 15) i codziennie je zmieniajcie. Najlepsze są białe, bo można je wyprać w 90C.

Nakładanie pielęgnacji na suchą skórę. Wszystkie nawilżacze, sera, kremy nawilżające najlepiej nakładać wtedy, gdy skóra jest jeszcze wilgotna. Po prostu wtedy  są lepiej wchłaniane i lepiej zatrzymują wilgoć w skórze.

Kolejny, częsty błąd, to przecieranie twarzy wilgotnymi chusteczkami lub płynem micelarnym. Nie są złe, ale nie używamy ich rano. Dlaczego? One służą do demakijażu, a nie do porannego mycia twarzy.  Najlepiej użyć niewielką ilość bardzo delikatnego żelu – polecam Tołpa Dermo Face Physio, żel do mycia twarzy i oczu. Mam już kolejne opakowanie i jestem bardzo zadowolona. Jesli macie cerę problematyczną, rozważcie zakup pianki, którą poleca Ania z Jest Pięknie.

Jak powinno przebiegać prawidłowe oczyszczanie twarzy wieczorem? Podwójne oczyszczanie propagowane przez Caroline Hirons to nic innego jak podział na demakijaż i mycie właściwe. Najpierw zmywanie makijażu, potem oczyszczanie skóry. Proste i oczywiste.

Pierwszy etap to zmycie wszystkiego co nałożone na twarz: filtra przeciwsłonecznego, tuszu, cieni, podkładu, kremu bb, pudru, różu. Kombinacja może być różna, ale najpierw stosujemy preparat przeznaczony do demakijażu (chusteczki, płyn micelarny, olejek, mleczko, płyn dwufazowy).

Jak mam mocniejszy makijaż to w pierwszej turze rozpuszczam go mleczkiem lub olejkiem do demakijażu (nakładam je na suchą skórę i rozprowadzam palcami). Rozpuszczony makijaż zmywam mokrą chusteczką muślinową (moje kupiłam hurtowo w Japonii, ale na Ebayu jest ich zatrzęsienie – szukajcie „muslin face cloth”), bawełnianą chusteczką z rolki (np. Jan lub Rossman, ważne żeby była ze 100% bawełny) lub rękawicą Glov. Jeśli mam lekki makijaż lub sam filtr to korzystam ze zwyczajnych płatków kosmetycznych i żelu (lub płynu) micelarnego.

Prawidłowe oczyszczanie twarzy
Prawidłowe oczyszczanie twarzy

W drugim etapie stosuję żel oczyszczający skórę (ale może to być  czarne mydło, glinka myjąca itp.) – rozprowadzam go palcami, masuję i wielokrotnie, bardzo dokładnie spłukuję pod bieżącą wodą. Żele wybieram delikatne. Szukam takich, które w składzie nie mają: SLES (Sodium Laureth Sulfate), ALS (Ammonium Lauryl Sulfate), SCS (Sodium Coco Sulfate) i MLS (Magnesium Laureth Sulfate). Dlaczego? Po prostu są silnie alkaiczne, a im wyższe Ph środka czyszczącego tym dłużej skóra odbudowuje warstwę ochronną, jest podatna na podrażnienia i działanie mikroorganizmów. Koniecznie przeczytajcie też mój tekst: najlepsze żele i pianki oczyszczające.

Ostatni etap oczyszczania skóry twarzy to delikatne przetarcie skóry tonikiem (mój ukochany to Muji z brązowej linii) lub hydrolatem (mój ulubiony to teo różany, lubię też hudrolat z czystka). Gotowe!

komentarze 3

  1. Ja ten żel kupuję w mini-opakowaniach, na podróż jest bdb, ale nie przepadam za nim. Najbardziej lubię pianki do twarzy – The Body Shop, La Roche Posay. Muszę skopiować pomysł z mini-ręczniczkami, zdecydowanie.

  2. Ania, zobacz w TK Maxx, mają tam doskonałe jakościowo, małe ręczniczki do twarzy. Kupowałam też w Ikei, ale wylądowały na działce. Pianki też bym lubiła ze względu na łatwośc aplikacji, ale problem w tym, że pianka z reguły ma surfaktanty, bo musi się pienić…

  3. te koreańskie marki z douglasa mają świetne produkty do oczyszczania twarzy. lubię szczególnie ten skin toner z Benton cosmetics. Idealny do porannego i wieczornego oczyszczania.

Dołącz do dyskusji