O mnie i współpraca

Po 12 latach w korporacji czas na zmiany! Nazywam się Monika Orzechowska-Kossek, jestem po czterdziestce i jak na mój wiek, trzymam się nieźle. Przez wiele lat pracowałam jako dziennikarka urodowa, redaktorka, redaktorka prowadząca dział uroda, redaktorka naczelna i wydawczyni w popularnych mediach internetowych dla kobiet. Nie wymienię tytułów, ale jestem pewna, że odwiedzacie lub odwiedzałyście te serwisy.

W sierpniu 2016 rozstałam się z moim ostatnim pracodawcą (pamiętacie Żony ze Stepford?), nie związałam się z kolejnym (byłam blisko, ale ślub odwołano), postanowiłam odpocząć od wydawnictw i spróbować pracować dla siebie. Wiele z moich koleżanek i kolegów odeszło z mediów i z powodzeniem działają na własny rachunek. Nadal dużo pracują, ale wreszcie przebili szklany sufit, sami tworzą jakość i nie są zmuszani do firmowania tabloidyzacji i coraz niższego poziomu. Jeśli się wstydzą, to sami za siebie. Może i mnie się uda? Poza tym, przerwa od korporacji to dobry czas na weryfikację – kto był, bo ja byłam tam gdzie byłam, a kto został, bo ceni mnie, a nie miejsce w którym pracuję.

Nie jestem „ekspertem” branży beauty, ale mam sporą wiedzę i jestem bardzo doświadczonym użytkownikiem. Dzięki pracy w mediach kobiecych przez moje ręce przewinęły się setki, jeśli nie tysiące, kosmetyków. Sporo też kupuję sama. Czytam zagraniczne blogi, specjalistyczne serwisy, sprawdzam rekomendacje, wyszukuję nowości, analizuję składy, testuję, chodzę na konferencje branżowe – jestem na bieżąco. Wiek: over 40. Skóra: odwodniona, mieszana, delikatna, powoli ulegająca grawitacji.

Dużo się u mnie dzieje –  założyłam z przyjaciółką małą markę odzieżową w Hiszpanii, ciężko pracujemy wprowadzając ją na tamtejszy rynek, ale cmsy, edycje, analizy, statystyki, szukanie tematów, branża urodowa, a przede wszystkim media internetowe uzależniają i śnią mi się po nocach, stąd ten blog*. Pisany (początkowo) dla przyjaciółek, koleżanek, znajomych, a i jak się okazało dla coraz większej (i stale rosnącej!) społeczności czytelniczek.

Jestem dumna, bo w kilka miesięcy osiągnęłam wyniki, na które inne blogerki czekają nieco dłużej. W tej chwili mam 8,5 tysiąc polubień na Facebooku, a sam blog odwiedza już około 9 tysięcy użytkowniczek miesięcznie. Oczywiście, to nadal mało i nie mogę się równać z najlepszymi, ale moje statystyki stale rosną.

Niestety blogowanie ma też ciemne strony. W sieci pojawiły się teksty będące plagiatami moich. Jestem na to bardzo wyczulona i każdą taką sprawę będę kierować do prawnika robiąc wcześniej kopie i screeny tekstu. Wszystkie teksty zawarte na tym blogu stanowią moją wartość intelektualną i nie pozwolę na jej kradzież.

Jeśli macie pytania, sugestie lub chcecie ze mną współpracować to zapraszam: piszcie na maila monika(@)perfectbasic.pl.