MakijażStay Tuned

Kosmetyki SinSkin – nowa marka, którą warto poznać

1827 wyświetlenia

Lubicie nowości i profesjonale kosmetyki makijażowe? Poznajcie SinSkin.

Kosmetyki SinSkin? We wrześniu byłam na prezentacji nowej marki makijażowej stworzonej przez profesjonalistów dla profesjonalistów i kobiet, które eksperymentują z wyglądem. Nie namawiam do kupna, ale marka jest ciekawa i godna uwagi. Idźcie do sklepu i sprawdźcie na własnej skórze.

Na spotkaniu miałyśmy okazję zobaczyć pokaz makijażu, posłuchać o trendach, wypróbować oferowane przez markę produkty, porozmawiać z jej twórcami (młodzi, kreatywni ludzie) i poznać plany na przyszłość. Kosmetyki SinSkin od połowy września 2017 możecie zobaczyć i kupić w wybranych drogeriach Rossmann.

kosmetyki SinSkin

W ofercie są kosmetyki kolorowe, pędzle i akcesoria niezbędne do wyposażenia profesjonalnego i amatorskiego kufra. Kosmetyki SinSkin są dla wszystkich, ale mogą być też doskonałym narzędziem dla początkujących makijażystów.

Nie jest super tanio, ale w Rossmannie często są promocje, zniżki i inne oferty. Przykładowe ceny: podkład 64-74zł, szminka – 65zł, tusz do rzęs – 65zł, rozświetlacz w płynie – 75zł. Polujcie!

kosmetyki SinSkin

SINSKIN to szeroka gama kolorów, mocne napigmentowanie i zabójcza trwałość (testowałam i trudno je zmyć!). To co na razie wpadło mi w oko to genialne szminki w grubej kredce (cudne kolory), opalizujące cienie w płynie i niebieski tusz do rzęs. Fajny jest też transparentny puder mineralny (świetnie utrwala i nie robi z twarzy maski), ale nie wiem, czy cokolwiek przebije mojego ulubieńca, czyli genialny LOCK IT Kat Von D.

W ofercie marki znajdziecie też korektory, bardzo fajne rozświetlacze w płynie (3 wersje kolorystyczne) i podkłady. Fanki mocnego krycia powinny być zadowolone, bo pigmentacja jest bardzo skoncentrowana.

Jeśli chodzi o design, to czuć inspirację topowymi markami profesjonalnymi, ale to dobry kierunek. Opakowanie są solidne, poręczne, widać, że ktoś dobrze to przemyślał i zaprojektował. Zobaczcie zdjęcia, to naprawdę wygląda nieźle.

Twórcy marki chcą, żeby ich produkty pobudzały kreatywność: szminka może być używana jako róż do policzków lub jako… eyeliner. Rozświetlacz można użyć na ustach. Niby nic nowego, ale w tym przypadku naprawdę łatwo eksperymentować. Kosmetyki SinSkin aż się proszą o nietypowe zastosowania.

Większość kosmetyków robiona jest w Polsce, ale pudry, bronzery i róże wypiekane są we Włoszech, kredki produkowane są w Niemczech. Zwróćcie na nie uwagę, bo jakością nie odbiegają od produktów znanych marek, a ich kolorystyka naprawdę robi wrażenie.

Moje pierwsze wrażenia? Kolekcja prezentuje się solidne i na pewno warto ją sprawdzić. Nie wiele mogę jeszcze opowiedzieć, ale dostałam pakiet do testów i jeśli coś szczególnie mnie zachwyci, na pewno o tym przeczytacie. #staytuned #createnewrules. Update: przeczytajcie moją recenzję tuszu do rzęs tej marki!

Dołącz do dyskusji