Manicure i pedicure

Dobry manicure w Warszawie?

3 comments1208 wyświetlenia

Szukacie dobrego, dyskretnego i profesjonalnego salonu manicure i pedicure w Warszawie?

Wbrew pozorom wcale nie jest łatwo! Dobry manicure w Warszawie to wyzwanie, dlatego zdradzam Wam mój sprawdzony adres. Zacznę od tego, że nie jest to wpis sponsorowany. Natalia, właścicielka salonu, który rekomenduję nawet nie ma pojęcia, że o niej piszę. Mało tego, wie, że od lat jestem związana z serwisami dla kobiet  i nigdy, przenigdy nie prosiła mnie o żadną wzmiankę, publikację czy pomoc w zaistnieniu w mediach.

Piszę, bo podobnie jak dobra kosmetyczka, dobry manicure w Warszawie to wyzwanie, a salon Flow Nails jest naprawdę profesjonalny. Do Natalii Płuciennik chodzę od blisko 10 lat –  to wystarczy do rekomendacji prawda? I nie, to nie jest tak, że nie mam porównania. Właśnie, że mam! Znam salony dobre i bardzo dobre, najmodniejsze w Warszawie, opisywane w serwisach kobiecych, rekomendowane w najlepszych magazynach, malujące modelki do sesji i wierzcie mi – Natalia jest od nich staranniejsza i lepsza technicznie. Adres? Wolność 3A.

Dobry manicure w Warszawie?
Dobry manicure w Warszawie? Flow Nails!

Moje paznokcie u rąk nie są okazem zdrowia – dobry manicure to dla nich podstawa. Płytka jest tłusta (lakier trzyma się krótko), skórki zarastają dość szybko. Nie mam żelu, akrylu, sporadycznie robię hybrydę. Kształt? Zwykle proszę o „krótko i naturalnie”.

Na szczęście ze stopami nie mam problemu – wręcz jestem szczęściarą o miękkiej, delikatnej skórze. Manicure robię mniej więcej raz na dwa tygodnie, pedicure regularnie raz w miesiącu wiosną i latem, zimą trochę rzadziej. Oczywiście dbam też w domu – robię regularny peeling, czasem nakładam maski, jak trzeba delikatnie ścieram pumeksem.

Lakier na paznokciach u stóp trzyma się bity miesiąc bez względu czy jestem w mieście czy na wakacjach. Lakier na paznokciach u rąk z reguły kilka dni (do tygodnia), w zależności od marki, koloru i  mojego „prowadzenia się”.  Hybryda standardowo, ale ważne jest to, że Natalia nie matowi płytki, a co za tym idzie nie niszczy i nie osłabia paznokci. Mam porównanie, bo w innym miejscu dwukrotnie (dwie hybrydy pod rząd) tak zmatowiono mi płytkę, że  doprowadzenie paznokci do dobrego stanu zajęło mi blisko 3 miesiące. Z kolei po wizycie w „renomowanym”, „najlepszym w Polsce” salonie do którego co miesiąc zapraszane są dziennikarki zdarzyło mi się mieć zbyt mocno „przetarte” stopy. Może darmowa usługa czyni cuda i żadna z zapraszanych gwiazd i dziennikarek nie narzeka, ale ja wolę zapłacić za pewność, że nic mi nie będzie.

Sam salon Flow Nails: minimalistyczny, intymny, czysty z ogromnym naciskiem na higienę. Natalia zawsze pracuje w rękawiczkach, narzędzia sterylizuje i dezynfekuje, nie oszczędza na bezpieczeństwie. Widzę, że wszystko jest bardzo schludne. Dla mnie to podstawa zaufania.

Co dla mnie ważne to nie jest salon typu ul, gdzie siedzi sześć głośnych i rozgadanych bab. Jest dyskretnie, cicho i komfortowo. Z Natalią można pogadać o wszystkim, ale można też odpocząć, posłuchać muzyki i po prostu pomilczeć. To spokojny salon.

Natalia nie jest związana z żadną marką, wybiera to co według niej najlepsze i skuteczne. W ofercie standardowe lakiery OPI, Essie, żel, akryl, hybrydy, manicure japoński (80 zł), modne ostatnio zabiegi IBX. Wszystko to czego oczekuje rynek i klientki. Właścicielka stara się unikać kiczu, ale jak nadal lubicie żelowy frencz z diamencikiem to też go perfekcyjnie zrobi.

Ceny: standardowe jak na Warszawę. Manicure biologiczny 45 zł,  malowanie klasyczne 15 zł, malowanie hybrydowe 65 zł, pedicure biologiczny 105 zł. O inne zabiegi pytajcie: kontakt TUTAJ

Jeśli mieszkacie w Warszawie to polecam z pełną odpowiedzialnością!

komentarze 3

  1. Ja także jestem wierna. Jak mi się kiedyś Natalia „zgubiła”w Warszawie szukałam do skutku. I będę wierna!

  2. Ja również polecam Flow Nails i Natalke. Chcesz zrobić sobie wolne od zgiełku i zadbać o siebie musisz tam iść koniecznie.

Dołącz do dyskusji